 |
Pannonia - motocykle zabytkowe .::forum poświęcone motocyklowi Pannonia i innym motocyklom zabytkowym::.
|
|
Idź do strony Poprzedni 1, 2
|
Obecny czas to Sro Maj 23, 2012 04:47 |
Wysłany: Pią Paź 03, 2008 09:04 Temat postu: Re: Jak rozebrac tylne amortyzatory |
|
 |
|
blackjack Motórzysta

Wiek: 43 Dołączył: 08 Lut 2008 Posty: 127 Skąd: jaworzno
|
Chyba mnie nie zrozumiałeś jaron , tłoczek chodzi bez oporów w jedną i w drugą stronę i tu jest problem , bo powinien wchodzić lekko a cofać się z oporem . Ja natomiast nie mogę wyciągnąć z cylinderka tego plastikowego krążka z uszczelką o której wspomniałeś . Pozdrawiam |
|
|
Wysłany: Pią Paź 03, 2008 09:56 Temat postu: Re: Jak rozebrac tylne amortyzatory |
|
 |
|
jaron1 Motórzysta

Dołączył: 18 Lip 2006 Posty: 153 Skąd: Zamość/Łódź
|
Hmm,na tym plastikowym krążku jak go nazywasz jest tylko oring,ale ten krązek to dośc daleko wchodzi ma długośc ok 3cm i nie mam pojęcia dlaczego nie chce wyjść,może jest mocno zasyfiony,moze odkręć ta nakrętke która jest u dołu cylindra,ale zakręc tłok w dolne mocowanie amorka i wtedy próbuj wyciągać,tam raczej nic sie nie stanie,reszta tego ustrojstwa jest metalowa |
|
|
Wysłany: Wto Cze 28, 2011 11:53 Temat postu: Re: Jak rozebrac tylne amortyzatory |
|
 |
|
elemeke Osiedlowy kamikadze

Wiek: 25 Dołączył: 14 Maj 2009 Posty: 48 Skąd: Warka
|
czy ktoś dysponuje katalogiem cześci wraz z opisem do T5?
Chodzi mi konkretnie o opis amortyzatorów.
Mam amortyzatory od t5 (z regulacją), wymieniłem tłoczysko na nowe, ale oba amortyzatory były inaczej poskładane.
Mam katalog części, ale do TLF, a do T5 mam po rozyjsku i to bez opisu.
Może ktoś ma katalog, albo wie jak po kolei powinny być założone wszyskie podkładki, tłoczki it począwszy od białego korka? |
|
|
Wysłany: Nie Lip 31, 2011 08:31 Temat postu: Re: Jak rozebrac tylne amortyzatory |
|
 |
|
cytra1982 Polny popierdalacz

Dołączył: 20 Paź 2009 Posty: 3 Skąd: chorzów
|
Panowie ja mam inny problem rozebrałem amortyzatory wymieniłem w nich olej i uszczelnienia i zauważyłem że mam w nich tylko po jednej spręzynce to chyba ta silniejsza w górnej części amortyzatora. na tłoczku natomiast jest sam talerzyk zaworku bez sprężynki ,sam tłoczek tez jest przykręcony w ten sposób że jest wlożony na trzpień amortyzatora bez żadnego dystansu na to jest złożonych kilka podkładek i jedna duża która powoduje że jest mała szczelina przez którą olej może przedostać się z pod tłoczka do jego wnętrza i pózniej przez ten zawór bez spręzynki nad tłoczek . Nie mam też zaworu w dolnej części wewnętrznego cylindra w jednym z amortyzatorów.W instrukcji naprawy na rysunku widać że w amortyzatorze są po dwie sprężynki wynika też to z opisu działania amortyzatora. Czy amortyzator poskładany tak jak mój może pracować poprawnie?.Pytałem ojca czy grzebał coś przy tych amortyzatorach jak jeszcze nią jeżdził i zaprzeczył. Zastanawiam się co miało na celu poskładanie amorów ten sposób.
A mam jeszcze pytanko - czy na tłoczku powinny być założone jakieś uszczelnienia typu o-ringi? bo są tam takie rowki które mogłby na to wskazywać a w instrucji naprawy na stornie 102 w opisie składania pojawiły sie słowa "tłoczek z pierścieniami uszczelniającymi" |
|
|
|
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
|
|
|
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|